Naświetlanie na światła – co to takiego

Duży-obrazek-stołu-zastawionego-przedmiotami-do-parzenia-kawy-z-dodatkowymi-owoacami-granatu-oraz-starego-budzika-i-książek-w-tle

Fotografia w gruncie rzeczy jest prosta. Operuje trzema zmiennymi: światło, czas i przysłona. No dobra dodajmy jeszcze ISO :) Ale właściwie to wszystko. Wystarczy jedynie wiedzieć, jak tego używać. Jedną z takich rzeczy, o której warto przez chwilę pomyśleć jest naświetlanie na światła.

Często mamy sytuację, w której rozpiętość świateł jest bardzo duża. Może to być letni dzień z pełnym słońcem, albo silne punktowe oświetlenie, które rozjaśnia jakiś fragment pomieszczenia, a pozostała jego częśc jest już lekko mroczna.

JAK TO ZATEM NAŚWIETLAĆ

Jeśli użyjemy funkcji automatycznego ustawiania przysłony i czasu, prawdopodobnie światła będą prześwietlone, a cienie i tak niedoświetlone. Żeby prawidłowo naświetlić cienie potrzebne by były bardzo długie czasy, ale wówczas światła by się prześwietliły na maksa, Co zatem robić? Pierwsza rzecz, to szukać dodatkowego źrodła światła. Doświetlić ciemne partie zdjęcia. Czasem potrzeba jednej, dwóch lamp, czasem nawet więcej. Ale co robić, jeśli nie mamy akurat dodatkowych lamp? Nie pozostaje nam nic innego, jak pogodzić się z sytuacją i wydobyć z niej, ile się tylko da i postawić na efekt, czyli:

NAŚWIETLAĆ NA ŚWIATŁA

Pierwsza rzecz, o której trzeba pomyśleć, to przejście na ustawienia manualne. Niestety bez tego ani rusz. Następnie ustawić ISO (moim zdniem, pomimo wielu głosów, że to nie takie ważne) na jak najniższą wartość. W zaleności od tego, jaki chcemy osiągnąć efekt (czy całość ma być ostra, czy tylko pierwszy plan), ustawić przesłonę. W prezentowanych zdjęciach przesłona była niska: 1.8, – 2.5.

Filiżanka-Hello-Kitty-rozświetlona-na-pierwszym-planie-i-ciemnym-tle

Różnice w głębiach ostrości wynikają też z użycia różnych obiektywow oraz oddalenia obiektywu od fotografowanego przedmiotu. Ale to temat na inny post :) .

A zatem ustawiamy ISO, przysłonę i sprawdzamy, jaki czas jest nam potrzebny do uzyskania prawidłowego zdjęcia. Ale, zaraz, zaraz…Tutaj dochodzimy do kluczowego momentu. W jaki sposób robić pomiar światła? Jeżeli skierujemy obiektyw w ciemne przestrzenie, aparat zmierzy ilość światła właśnie tam dopływającego. Pokaże nam długi czas, pięknie naświetli cienie, a wszystkie przedmiorty, które powinny być ładnie oświetlone rozpłyną się w białym rozbłysku. Dlatego pomiaru światła trzeba dokonać kierując aparat na punkt, któr znajduje się w pelnym świetle.

Dobrze jest wybrac przedtem punktowy pomiar światła (patrz: instrukcja twojego aparatu :) ), choć czasem może to być z kolei zbyt wąski zakres i lepiej będzie użyć centralnie ważonego (czyli takiego, który oblicza pomiar światła na całym kadrze, ale szczególnie uwzględnia jego środek). Czasem żaden z tych sposobów nie jest idealny i trzeba korygować pomiar, oceniając dodatkowo zdjęcie na wyświetlaczu aparatu. Profesjonalni fotografowie w trudnych warunkach mierzą światło w kilku punktach kadru i wyliczają średnią. Ty też możesz tak zrobić. Aczkolwiek, coraz więcej osób używa wyświetlacza aparatu do oceny kadru (oczywiście mając w pamięci, że to tylko podgląd). Dobrze jest zrobić kilka zdjęć tego samego motywu, zmieniając przesłonę albo światło w skokach o pół wartośći i ostatecznego wyboru dokonać już na komputerze.

Robiąc zdjęcia w pomieszczeniach można również podłączyć aparat do komputera i na bieżąco mieć podgląd wykonanych zdjęć. Do tego celu najlepiej nadaje się Capture One, ale Lightroom równie dobrze się sprawdzi.

Maszyna-do-szycia-Singer-stara-zabytkowa-wyłaniająca-się-z-ciemności
Ludzie-na-tle-rozświetlonej-alejki-parkowej

ZDJĘCIA WYCHODZĄ ZA CIEMNE

Może się zdarzyć, że światła jest tak mało, że pomimo ustawionej niskiej przysłony, nie da się uzyskać właściwego naświetlenia. Tutaj mamy dwa rozwiązania. Można wydłużyć czas naświetlania. O ile warunki temu sprzyjają. Nawet aparaty ze stabilizatorem obrazu mają swoją graniczną. Więc jeśli robi się zdjęcia „z ręki”  w pewnym momencie uzyskany obraz będzie nieostry, bo ręka nie jest w stanie utrzymać aparatu nieruchomo przez dłuższy czas, a stabilizacja też osiągnie swój kres.

Co wówczas? Wówczas trzeba, niestety sięgnąć po statyw albo zwiększyć ISO. Zwiększyć odrobinę i zrobić zdjęcie. Może ta odrobina wystarczy. Jeśli nie, to zwiększyć jeszcze trochę i zobaczyć jaki będzie efekt. I tak zwiększając odrobinę czas (na tyle, żeby można było zrobić zdjęcie nieporuszone) i odrobinę ISO, trzeba znależć idealny sposób naświetlenia. Jeśli dysponujemy statywem, wystarczy zająć się zmianą długości czasu naświetlania.

ZDJĘCIA WYCHODZĄ ZA JASNE

Wówczas postępujemy tak, jak w przypadku zdjęć zbyt ciemnych, tylko w odwrotną stronę. Jeśli nie mamy możliwości manewrowania ISO, bo zaczynaliśmy od najniższego, pozostaje nam tylko skracać czas. Ale z tym zazwyczaj nie ma problemu, bo aparaty dysponują obecnie ogromną skalą czasów naświetlania, więc raczej wątpię, aby komuś, przy tego rodzaju zdjęciach, zabrakło skali.

WAŻNE

Należy pamiętać, że w przeważającej większości przypadków lepiej jest zrobić zdjęcie nieco zbyt ciemne niż za jasne. Nieco. Nie można z tym przesadzić. Jednak programy do obróbki zdjęć (zwłaszcza, jeśli zrobimy zdjęcia w RAWach) dość dobrze dają sobie radę z lekko niedoświetlonymi partiami. Natomiast fragmenty prześwietlone są prześwietlone i koniec. Bardzo trudno coś z nich wyciągnąć. Prześwietlenie bowiem, to po prostu brak informacji. Dany obszar jest biała dziurą, nie ma tam nic. Program nie ma z czym pracować. W ciemnych partiach zawsze informacja jest. Nie zawsze udaje się ją całą na światło dzienne wydobyć, ale coś zawsze da się uzyskać.

Muszelki-nabrzegu-rzeki-rozświetlone-zachodzącym-słońcem
Człowiek-s-edzący-w-fotelu-tyłem-na-tle-dużgo-okna-z-widokiem-na-jezioro-i-płynące-po-niebie-chmury

PO CO ROBIĆ TAKIE ZDJĘCIA

Na zdjęciach, które możecie zobaczyć na tej stronie widać, do czego takie naświetlanie może się przydać. Oczywiście, takich przyapdków jest dużo więcej. Ale nawet przeglądając tylko te przykładowe, można łatwo zorientować się, że taki rodzaj fotografowania daje obrazy silnie nastrojowe, wydobywa bliki (odbicia) i ciekawe formy, pozwala zbudować mocny, kontrastowy obraz.

Jest to jeden ze sposobów rejestrowania rzeczywistości, który tą rzeczywistość przetwarza w specyficzny sposób i daje możliwość dostrzeżenia rzeczy, które w normalnym patrzeniu nam umykają.

Share on facebook
Share on pinterest
Share on twitter
Share on linkedin
Share on email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *